Spadająca gwiazdo z niebios bram
Przynieś trochę szczęścia nam…
Zmień to życie nasze i odgoń smutki te…
Teraz gwiazdko proszę cię…
Błysnęła pierwsza iskra z niej…powiedziała gwiazdka ”ty się
śmiej!...”
Nagle uśmiech zagościł na twarzy mej… i nie znika z niej…
Gwiazdka zbledła i migocze mówiąc do mnie „drugim cię
zaskoczę”
Ach gwiazdeczko proszę cię zmień serduszko w kamień me…
Gwiazdko, co się dzieje w sercu mym? „tyś życzyła kamień Se…!”
-Ach
gwiazdeczko odmień mnie…
„Nie ma opcji zmienić się” i zniknęła z nieba mi… Ach
gwiazdeczka znikła mi…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz