Ciemna postać wyłoniła się z mroku…
Sińce pod okiem i wielki odór…
Zapach zgnilizny czułam w powietrzu
Bo trupie ciało stało zbyt blisko…
I co mam z tobą zrobić upiorze szkarłatny?
Pokochaj mnie w ten odejdę w spokoju…
Postaram się obiecałam sobie w duchu…
I stałam tam wpatrzona w te rozkładające się ciało…
Pokochałam tę bestię z piekieł zesłaną…
Oprócz wstrętnego zapachu ,który otaczał nas wokół…