sobota, 22 marca 2014

Kochaj środek nie okładkę



Ciemna postać wyłoniła się z mroku…
Sińce pod okiem i wielki odór…
Zapach zgnilizny czułam w powietrzu
Bo trupie ciało stało zbyt blisko…
I co mam z tobą zrobić upiorze szkarłatny?
Pokochaj mnie w ten odejdę w spokoju…
Postaram się obiecałam sobie w duchu…
I stałam tam wpatrzona w te rozkładające się ciało…
Pokochałam tę bestię z piekieł zesłaną…
Oprócz wstrętnego zapachu ,który otaczał nas wokół…

poniedziałek, 3 marca 2014

Mrok i Cień



I kolejne rozczarowanie z rzędu już
I pewnie tak pozostanie…
I nadejdzie ten dzień gdzie nadzieja opuści mnie pozostawiając tylko żal…
Czemu smutek i gorycz kręci się stale wokół mnie?
Nie zasługuje na nic lepszego… Czy naprawdę tak jest??
Kolejny cień już mknie obok mnie i kręci i nęci i woła z oddali mnie…
Hej Cieniu zaczekaj! Może zapragnę iść w mrok otaczający mnie….
On stanął poszerzył się i wyciąga swe mroczne łapska próbując pochwycić mnie…
Chwila zwątpienia i wkraczam w niego….
Nigdy nie przypuszczałam że mrok i cień to coś pięknego…
Teraz kroczę z cieniem pośród gwiazd…
Hej cieniu zaczekaj! Nadszedł na mnie wreszcie czas…
I zniknęłam z cieniem szczęścia szukając pośród gwiazd…
Hej cieniu zaczekaj! Chcę dogonić was….

piątek, 31 stycznia 2014

Odchodzę



I stało się życie uchodzi ze mnie…
Jeszcze parę chwil i mnie tutaj już nie będzie…
Zrobiłam to w imię miłości…
Ostatnie tchnienie i dusza odejdzie…
Leżałam tam skąpana w czerwieni
,a miłość odeszła wraz z nim nie zostawiając nadziei…
Puls zwalniał i mrok położył na mnie łapy
Zabierając mnie do krainy umarłych ,tych na piekło skazanych…
Cerber wbił we mnie swoje zębiska i piana sączyła mu się z pyska…
Warczał na mnie i ślepiami spoglądał…
Gdy chciałam przekroczyć bramę rzucił się na mnie…
I wbił mnie w ziemię wtedy uszło ze mnie ostatnie tchnienie…
Tam miałam już nie cierpieć ,a jednak to się nie zmieniło…
Mnie i innych samobójców trawiły tam ognie…
Czułam płomienie na swoim ciele ,dym uniósł się do góry…
Wnet szkarłatna bestia wypełzła z wielkiego gara
Nie mogłam odejść byłam na to skazana…
I padłam na kolana przed postacią szatana
Naznaczył mnie iż jestem przeklęta i cierpieć będę…
Nie ustanie ma męka!!!…

wtorek, 21 stycznia 2014

Ciemność



Nadszedł On rycerz z cienistych stron…
Spotkałam go u piekła bram…
Potępiony człowiek bez dwóch zdań…
Oczy mu mgłom zaszły i ogień zniósł się do góry…
Wyciągnęłam dłoń i zrobiłam wielki ukłon…
Szatan się uśmiechnął i ranił me serce…
Upadłam i krwawiłam tam wieki…
Śmierć nie nadeszła lecz nastały me męki…
Plamy na posadzce i na mych dłoniach urzekły mój wzrok wtedy…
On nie zaznał nigdy biedy…
I NIK! Jej nie miał tyle co ja…
I tak jak Ja nie cierpiał każdego dnia…
Łzy już dawno wyschły i snu nie zaznałam lecz wiecznie w ciemności trwałam…
Wnet znów nadszedł rycerz równie mroczny jak poprzedni…
Ja leżałam na posadzce z krwią na ręce i ze łzami w oczach
,a On ten rycerz z ciemnych stron wcisnął mnie w swe ramiona
On może nie wiedział że zaraz skonam…
I znów skomlenia nadszedł czas…
Teraz znów sama w mroku pogrążona…
Skazana na życie bez radości, miłości, bliskości do końca…
On me serce trzyma w swojej dłoni!
Ja nie dotrwałam do końca pogoni i znów krew spłynęła
Teraz jestem okrutna i nie znam litości…
Tak to jest gdy ktoś kogoś kocha i pragnie bez wzajemności…

Chęć Wytchnienia



Do tej pory sama od niedawna z Tobą…
Teraz mój świat zdmuchnął silny wiatr…
Nie ma Ciebie obok mnie…Mam nadzieję że tylko śnie …
Nie prosiłam się na ten mroczny świat…
Nie wiedziałam ,że on w sobie ma tyle wad…
A teraz pożądam wreszcie spokoju bo bez niego nie ma pokoju…
W ciągu tego życia zaznałam wiele zła…
Teraz pogrążam się w błogim spokoju wiedząc że zaraz nastanie jego kres…
Kocham Cię… Tyle zła i krwi obok mnie mam nadzieję że o tym także śnie…
Miłość odeszła w siną dal… mam nadzieję że chociaż jednemu z nas przestanie sypać piachem w twarz….
Lecz nie wiem czemu na jedną osobę spada całe zło…
Mam nadzieje że to się zmieni i zmieni się nasz los…

wtorek, 14 stycznia 2014

O uczuciach



Muzyka w tle Ja o Tobie myślę…
O tym co było i być mogło…
O tym jak uczucie do Ciebie mnie zmogło…
Jedna główna myśl nasuwa się stale ,a w niej słowa „kocham Cię kochanie”…
I kolejne chwile, potem rozstanie- myśl kolejna „nic już nie pozostanie”…
I tak było do tej pory…!
Potem przed kolejnym spotkaniem ze sobą mamy opory…
I znów myśl nic się nie stanie… lecz te same słowa „pragnę Cię kochanie”!

niedziela, 12 stycznia 2014

Moja psina- Przyjaciółka



Gdy grasuje rozterka i gdy serce pęka
Nie mam ochoty na życie pies mi przez ramię zerka…
Wpatruje się we mnie niczym zahipnotyzowany
Wtedy myślę sobie że to przyjaciel kochany…
Przychodzi i zaczepia smutek mój atakuje niczym chciał żebym przestała zadręczać się…
Szczeka podgryza lata jak wariatka żeby uśmiech chodź na chwilę wywołać…
A gdy jej się uda jestem szczęśliwa…Takich przyjaciół jak mój pies nigdzie nie ma…
Szczęście że mam ją bo pewnie już bym w grobie skończyła…
Ale myśląc że straciła by kolejnego swego Pana nie daje spokoju…
Kocham cię psino kochana… Twoja mina pocieszenia jest nieubłagana:-*