niedziela, 12 stycznia 2014

Moja psina- Przyjaciółka



Gdy grasuje rozterka i gdy serce pęka
Nie mam ochoty na życie pies mi przez ramię zerka…
Wpatruje się we mnie niczym zahipnotyzowany
Wtedy myślę sobie że to przyjaciel kochany…
Przychodzi i zaczepia smutek mój atakuje niczym chciał żebym przestała zadręczać się…
Szczeka podgryza lata jak wariatka żeby uśmiech chodź na chwilę wywołać…
A gdy jej się uda jestem szczęśliwa…Takich przyjaciół jak mój pies nigdzie nie ma…
Szczęście że mam ją bo pewnie już bym w grobie skończyła…
Ale myśląc że straciła by kolejnego swego Pana nie daje spokoju…
Kocham cię psino kochana… Twoja mina pocieszenia jest nieubłagana:-*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz