Dzień wcześniej przytulał mnie
I opatrywał mi rany…
Dzień później zostawił mnie samą
Konającą powoli…
Nowy rok rozpoczęty pragnieniem śmierci
I brakiem wszelkich uczuć…
On okazał się inny niż się pokazał
Jednego dnia oddalił mnie od ramion śmierci
A drugiego sam mnie w nie popchnął
Nie zdając sobie sprawy że nie uniknie mnie już ona…
Po co żyć i po co wola życia?
Chcesz umrzeć a ci nie pozwolą odejść…
Chcesz żyć a zostało mało czasu…
Dokończyć sprawy i rzucić się w paszcze śmierci
Noworoczne marzenie a raczej pragnienie…
A czego ty chcesz? Żyć czy umrzeć? Pomyśl zanim i ty w te
karty grę zaczniesz…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz