Po pastwiskach zielonych
Po drogach piaszczystych
Po betonie samym
Biegną konie tabunami…
Lecz nie wiemy sami
Co się stało z Ich jeźdźcami!
Jeden z Nich stanął i obejrzał się dookoła
I nagle rusza, wpada w dziki cwał!
Oj przechodni schowaj się!
Bo Ten konik zdepcze Cię…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz