Kroczę ścieżką poprzez cmentarz
- groby zmarłych pożegnanych przez nas...
W ręce świeca... w głębi serca mętne uczucia...
Chwilami strach spowija nas...
Skręcamy w kolejne aleje
-nagle huk, jakiś grzmot coś wystraszyło nas...
Twarze białe niczym mąką posypane
to grabarz grzebie ciała zmarłych...
Smród szczątków ludzkich pochowanych
pod podłożem... Teraz zamknięci leżą pod
ziemi kloszem ,a my idziemy w smutku
i chwili połączeni... AMEN
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz